Przy ul. Potulickiej znajduje się kameralny stadion, niegdyś klubu „KS Pionier Szczecin”. Obecnie obiekt jest zdewastowany, ale i tak warto go odwiedzić.
Początki „Pioniera” datuje się na lata 70-te. Wówczas obiekt cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Odbywały się tam liczne mecze i zawody szkolne. Z obiektów korzystali głównie uczniowie szkół znajdujących się przy ul. Sowińskiego, a więc Zespołów Szkół Ekonomicznych, Gastronomicznych i Kolejowych.
Niestety, z upływem czasu obiekt zmarniał. Brak zainteresowania ze strony władz Miasta oraz upadek klubu spowodował, że stadion zaczął niszczeć. W pewnym momencie stał się martwym obiektem – nie odbywały się tam żadne spotkania.
Obiekt zarósł zielenią. Dziś niewielu domyśliłoby się, że to miejsce było kiedyś stadionem. Z trybun (wcale niemałych, kiedyś mogły pomieścić kilka tysięcy ludzi) wyrastają drzewa i krzaki. Wiosną i latem stadion przypomina bardziej ogród, niż miejsce rozgrywania zawodów sportowych.
Dziś „Pionier” oferuje mieszkańcom zupełnie inne atrakcje, niż kiedyś. Nie odbywają się tutaj mecze, ale można przyjść na spacer. Asfaltowa bieżnia znajdująca się wokół byłego boiska doskonale się do tego nadaje. Latem stadion obdziela swoich gości owocami. Wyrastające z trybun drzewa podzielą się z nami śliwkami i jabłkami, natomiast tuż obok znajdziemy krzaki z malinami i jeżynami.
I szkoda tylko trochę ludzi, którzy zostawiają po sobie śmieci. Głównie butelki i opakowania. Przez nich to kameralne i w gruncie rzeczy ładne miejsce popada w ruinę.
- Lubię tędy spacerować, poza tym to bardzo ciekawe miejsce do spędzania czasu „pod gołym niebem” – mówi portalowi ZobaczSzczecin.pl Ula, która mieszka nieopodal. – Szkoda, że niebawem tego miejsca już nie będzie.
Wszystko ze względu na to, że w miejscu gdzie obecnie znajduje się „Pionier” mają stanąć budynki mieszkalne. Na razie jednak sprawa utknęła w martwym punkcie. Mieszkańcy chcą, by stadion pozostał w obecnej formie, natomiast developer popadł w konflikt z Miastem.
Wygląda więc na to, że jeszcze przynajmniej kilka lat „Pionier” nie zostanie zburzony.
Zachęcamy do odwiedzenia „Pioniera”. Dziś miejsce nie wygląda już tak okazale, jak pierwotnie, ale ma dużą wartość historyczną. W dodatku, warto zobacć obiekt, którego niedługo może już zwyczajnie nie być.
Amatorom sportu natomiast polecamy wybrać się w te strony, gdyż w tym roku do użytku oddany został kompleks boisk ze sztuczną nawierzchnią, mieszczący się naprzeciw „Pioniera”.
Krzysztof Ufland



Zostaw komentarz